|
ANNE CLARK
a -
b -
c -
d -
e -
f -
g -
h -
i -
j -
k -
l -
m -
n -
o -
p -
q -
r -
s -
t -
u -
v -
w -
x -
y -
z |
|
|
Cane Hill Closed Circut Contact Counter Act |
|
|
..:: Cane Hill ::.. Here Upon these ghostly shadows Of men and women There are no smiles Singly They mingle With the greyness of the walls And at strange angles They travel on To nowhere Each a nucleus Of sadness and despair Small Or no conversation Passes their cigarette-stained lips They sit the Lonely ones Sitting eternally In institutions That have become their eyes That have become their arms Their legs They are empty now just shells moving back and forth Upon a shore Of some uncharted beach Up steep green hills They linger Like the darkest thoughts That push themselves Into your mind You cannot question them For they will not answer you They Are our deepest fears ..:: Closed Circut ::.. There is a still Like Steel Like Thread That runs through Out From toe to shoulder Head to heel Cold as hate As thin as hope Hard as stone And the world always fails to ignite the Flesh conceals it all No sparks strike And I realize It is life Being lived Within Without ..:: Contact ::.. Pauses Are broken by statements not tenderness I always wanted much more than this Heartsworn misguidance Disguised in abundance Of thoughts of the moment Not facts of the day Gestures are only as loud as the words I was tricked by the movement All sound went unheard Obscured by the darkness, i reach for your face But I find a cold emptiness has taken its place Left all alone after making that find a Silent scream starts distorting the mind And I'm always wanting much more than this Left breathing in hope gently passed by your kiss Out the lifeline is broken in two equal halves One closes up slowly the Second one laughs... ..:: Counter Act ::.. It's in your look There's no doubt I know exactly What it's all about It's not what you say I'm listening to Like the air around us I can see straight through To your real intention What you really mean Hidden in the silence In the space beetween You take advantage I'm not taking that I've made my move - It's a counter act It's a cold limp hand In an open palm It's putting poison In the healing balm It's eyes that look All around the room When to whom you're talking's Right in front of you the Words you use Never break the ice You take what's yours Then another slice You take advantage I'm not taking that I've made my move - It's a counter act Let's make it clear There's no time for placing curves On a smooth straight line the Shades of grey Only make a haze Turn a simple path Into a complex maze Standing people up Just to knock them down Keep the vicious circle Turning round and round You take advantage I'm not talking that I've made my move - It's a counter act |
..:: Wzgórze trzcin ::.. Tutaj Ponad upiornymi cieniami Mężczyzn i kobiet Nie ma uśmiechów Pojedynczo Mieszają się Z szarością ścian I pod dziwnymi kątami Podróżują Do nikąd Każde jak środek Smutku i rozpaczy Małe Albo nierozmawiające Omijają zaplamione papierosami usta Siedzą Samotnie Wieczne siedzenie jest zwyczajem, Który stał się ich oczyma, Który stał się ich rękoma nogami Są już puści Jak skorupy błąkające się tam i z powrotem Po wybrzeżu Nieznanej plaży Na stromych, zielonych wzgórzach Trwają Jak najciemniejsze myśli, Które wciskają się Tobie do głowy Nie możesz ich pytać Nie odpowiedzą Ci Są Naszymi najgłębszymi obawami ..:: Zamknięty obwód ::.. Jest spokój, Jak Stal, Jak Nić, Która biegnie Od Stóp do ramion Głów do pięt Zimna, jak nienawiść Cienka, jak nadzieja Twarda, jak kamień A światu wciąż nie udaje się rozpalić Ciała ukrywającego to wszystko Ani jednej iskry I wtedy zdaję sobie sprawę To jest życie Mające miejsce Wewnątrz [i] Na zewnątrz ..:: Kontakt ::.. Przerwy Są rozpraszane przez oświadczenia, nie kruchości Zawsze chciałam więcej niż to Przez serce obiecane zwodzenie Ukryte za dostatkiem Myśli o chwili Nie faktów o dniu Gesty są tylko tak głośne jak słowa Byłam oszukana przez ruch Wszystkie dźwięki odeszły nieusłyszane Zasłonięta przez ciemności, sięgam do twej twarzy Ale okazuje się, że zimna pustka wypełniła jej miejsce Pozostawiona całkiem sama, po tym odkryciu Cichym krzykiem zniekształcam myśli I zawsze chcę o wiele więcej niż to Pozostawiona oddychająca nadzieją delikatnie wzbudzoną przez twój pocałunek Podczas gdy linia życia podzieliła się na dwie równe części Jedna się powoli zamyka Druga śmieje... ..:: Kontratak ::.. To jest w twoim spojrzeniu I nie ma wątpliwości Wiem dokładnie O co w tym wszystkim chodzi To nie to, co mówisz Przecież słucham Jak powietrze dookoła nas Mogę przejrzeć Twoje zamiary To, co naprawdę masz na myśli Ukryte w ciszy W przestrzeni pomiędzy [nami] Masz przewagę Nie przejmuję się Zrobiłam ruch To kontratak To zimna, miękka ręka I otwarta dłoń Wkłada truciznę W uzdrawiający balsam To oczy, które rozglądają się Dookoła pokoju Kiedy osoba, do której mówisz Stoi dokładnie na wprost ciebie Słowa, których używasz Nigdy nie przełamują lodów Zabierasz, co twoje Kolejny kawałek Masz przewagę Nie dbam o to Wykonałam ruch To kontratak Wyjaśnijmy coś Nie ma czasu Na stawianie przeszkód Na gładkiej, prostej drodze Odcienie szarości Tworzą tylko nieporozumienia Zmieniają prostą ścieżkę W zagmatwany labirynt Podnoszą ludzi Tylko po to, by przewrócić ich ponownie Napędzają złośliwe kółko, Które wciąż się kręci Masz przewagę I co z tego Ja już ruszyłam To kontratak |
|
dyskografia
(C) CopyRight:
Piotrek Walczak 2000 - 2003
|
|