ANNE CLARK
world without warning

a - b - c - d - e - f - g - h - i - j - k - l - m - n - o - p - q - r - s - t - u - v - w - x - y - z
dyskografia

the Hardest Heart
the Haunted Road
Heaven
Homecoming
Hope Road
..:: the Hardest Heart ::..

Let the morning sun proclaim
the Light of the world
Let the golden day unfurl
On every wave
On every hill

Each angered fist uncurl
Caress the hardest heart
Stir the sweeping earth
Each stone
Each blade of grass

the Soul of the world
Ignite a brand new day
Let the morning sun proclaim
A brand new start
Caress the hardest heart


..:: the Haunted Road ::..

Driving the steel
And black wheels turning
Onwards without destination
Pausing in moments
For something familiar
Some trace of knowing
Distance approaches
Blurs into passing
Colourless void
Without change
So much to long for
Takes so much effort
So much strength to contain
the Haunted road
the Scattered ghosts
Of years of days of nights
Driving these wires of darkness
Fleeting shapes in the lights
Violent landscape
Internal dreamscape
a Journey that constantly tells
Leaving places
Loosing each other
We lose whole parts of ourselves


..:: Heaven ::..

Every day as heaven
Moves further and further away
Familiar blue eyes I once knew
Turn a colder shade of grey

Every day as heaven
Moves further and further away
Familiar words we used to share
Seem so difficult to say

And I am alone
in a world of cold flesh, cold steel, cold stone
I close up like a clam
Snd shut the world out with the slam of a door
To shut out all the fighting, all the hatred, all the war
You just cannot stay calm
When your soul screams less
But someone always wants more
What for?

Every day as heaven
Moves further and further away
Familiar blue eyes I once knew
Turn a colder shade of grey

Every day as heaven
Moves further and further away
Familiar words we used to share
Seem impossible to say

Every day
Heaven moves further and further away


..:: Homecoming ::..

Walking into light
From the blank evening sky
Knuckles rub away the darkness
Circling my eyes
Walking into warmth
From the cold evening air
Numb white fingers push
Greasy rain through my hair
You walk into view
From shadow thrown against the door
Hands reach out and grasp the moment
They've been waiting for
You pull me close
Dampness seeps through to your skin
You peel the layers away
I feel the fire ignite within

You create the feeling
I contain the need
It's moments that we're stealing
No pleasure's ever free

You sustain the rhythm
I'll maintain the beat
It's the only chance we're given
Let's turn this cold to heat

You possess the notion
I take full heed
We're bound by this emotion
Two bodies - one heartbeat

You create the feeling
I contain the need
You sustain the rhythm
I'll maintain the beat

Desire comes alive
Nothing interrupts the flow
Water nurtures every crevice
Where this love needs to grow
Sliding to the floor
We swell, falling to the ground
the World becomes a place
With no clear shapes, with no clear sounds
We're lost for a short while
In the knot where love's entwined
You pour the freedom from deep inside
I drink it back like wine
the Murmur of your voice
Soft words soothe away the doubt
Your strength - so essential
Something I can't do without

You create the feeling
I contain the need
It's moments that we're stealing
No pleasure's ever free

You sustain the rhythm
I'll maintain the beat
It's the only chance we're given
Let's turn this cold to heat

You possess the notion
I take full heed
We're bound by this emotion
Two bodies - one heartbeat

You create the feeling
I contain the need
You sustain the rhythm
I'll maintain the beat

Inside we slow each movement
'til we're static once again
Outside the city runs
Cars through roads like blood through veins
Here sweet sticky air
Like a cover keeps us warm
Drops of love fall from us
the Last moments of the storm
Opening my eyes
You're even closer now to me
As the crowd goes pushing onwards
Crashing forward like a sea
We turn and feel the world
Right now a million miles away
It's always there to interfere
But i'm always here to say

You create the feeling
I contain the need
It's moments that we're stealing
No pleasure's ever free

You sustain the rhythm
I'll maintain the beat
It's the only chance we're given
Let's turn this cold to heat

You possess the notion
I take full heed
We're bound by this emotion
Two bodies - one heartbeat

You create the feeling
I contain the need
You sustain the rhythm
I'll maintain the beat


..:: Hope Road ::..

So these are circumstances
Leading to my sorry tale
I was in a town I didn't know
I'd arrived there by rail
It all began a week before -
the Joys of Saturday night -
an Invite to a party
Or watching the price is right
opting for a soiree
For the first time in a year
Mixed badly with the revelers
Mixed bacardi, wine and beer
the Room moved back and forwards
the Dancers did the same
Found refuge in a corner
That's when he asked my name

Well this is very nice, I thought
Smiling through the haze
As we talked of Auguste Rodin
Through to Harold Pinter's plays
Said he played piano
Said his name was Steve
Why shouldn't I believe
That he really lived so far away
Had to make a move for home
Scribbled down his address
Said he didn't have a phone
Would I like to come to dinner
On friday of next week
To this I said I'd love to
As he kissed me on the cheek

That night I felt so happy
Excited through and through
See! the company of strangers
Doesn't always leave you blue
Stumbled home contented
Like a cat that got the cream
Woke up a little weary
But I knew it was no dream
the Next few days were anxious
What could I find to wear?
What happens if I arrive
And there is no hope road there?
My friend said don't be silly
No one does things like that
Now will you get a move on
And take off that stupid hat!

Made sure I set out early
Made sure I caught the train
Got out at the right station
Then of course came down the rain
Followed the directions
Exactly as he said
Asked people if they new hope road
But they just walked on ahead
I turned left at the junction
Took the fork off to the right
Straight over at the crossroads
Then down to the traffic lights
Must have walked those streets for hours
In the dark and in the cold
Before I really could accept
There was no place called hope road

So here I am alone again
Indoors by myself
the TV, plants, books and I
All nearly on the shelf
Next time I'll be more cautious
Next time I won't be fooled
It's another of those basic things
You're never taught at school
Let this be a warning
As you wander through the world
It makes no difference who you are
Be you boy or be you girl
Be very, very careful
When people seem so nice
It's not now that it's expensive
Later on you pay the price

There's no hope road


..:: Najtwardsze serce ::..

Niech poranne słońce oznajmi
Światło świata tego
Niech złocisty dzień rozejdzie się
Po fali każdej
Wzgórzu każdym

Niech każda złości pięść otworzy się
Zmiękną najtwardsze nawet serca
Poruszy się rozciągająca się wkoło ziemia
Kamień każdy
Każde trawy ostrze

Dusza świata
Wznieci całkiem nowy dzień
Niech poranne słońce oznajmi
Całkiem nowy początek
Zmiękną najtwardsze nawet serca


..:: Opuszczona droga ::..

Gdy prowadzi się stal
A koła kręcą się
Do przodu bez przeznaczenia
Gdy zatrzymujesz się na moment
Dla czegoś znajomego
Znanego szlaku
Ogległość się zbliża
Rozmywa w przemijającej
Bez-kolorowej pustce
Bez zmian
Tak wiele by tęsknić za
Wymaga tak wiele wysiłku
Zawiera tak wiele siły
Opuszczona droga
Rozproszone duchy
Lat, dni, nocy
Prowadzą te wątki ciemności
Zanikające kształty w świetle
Okrutne krajobrazy
Wewnętrzne marzenia
Podróż, która nieustannie opowiada
Gdy zostawiamy miejsca
Gdy gubimy się nawzajem
Gubimy się całkowicie


..:: Niebo ::..

Z każdym dniem jak niebo
Coraz bardziej się oddala
Znajome błękitne oczy
Stają się chłodniejsze i bardziej szare

Z każdym dniem jak niebo
Coraz bardziej się oddala
Słowa, którymi się dzieliliśmy
Stają się nie do wypowiedzenia

I jestem sama
W świecie zimnego mięsa, stali, kamieni
Zamykam się spokojnie
I zamykam świat trzaskając drzwiami
By zakończyć wszystkie walki, nienawiści, wojny
Nie można pozostać spokojnym
Kiedy dusza już tak nie krzyczy
Tylko, że zawsze ktoś będzie chciał więcej
Po co?

Z każdym dniem jak niebo
Coraz bardziej się oddala
Znajome błękitne oczy
Stają się chłodniejsze i bardziej szare

Z każdym dniem jak niebo
Coraz bardziej się oddala
Słowa, którymi się dzieliliśmy
Stają się nie do wypowiedzenia

Z każdym dniem
Niebo coraz bardziej się oddala


..:: Powrót ::..

Wchodząc w światło
Z czystego wieczornego nieba
Odgarniając ciemność
Krążą mi oczy
Wchodząc w ciepło
Z chłodnego wieczornego powietrza
Zdrętwiałych palców dotyk
Tłustym deszczem dla mych włosów
Wchodzisz na widok
Z cienia naprzeciwko drzwi
Ręce sięgają i chwytają chwilę
Czekały na nią
Ty przyciągasz mnie bliżej
Wilgoć sączy ci się przez skórę
Zdzierasz kolejne warstwy
Czuję, jak wewnątrz zapala się ogień

Ty tworzysz uczucie
Ja mam w sobie potrzebę
To moment, który kradniemy
Nie ma przyjemności za darmo

Ty narzucasz rytm
Ja go utrzymuję
To jedyna szansa, jaką nam dano
Zmieńmy chłód w gorączkę

Ty posiadasz myśl
Ja zwracam na nią uwagę
Jesteśmy związani przez to uczucie
Dwa ciała – jedno bicie serca

Ty tworzysz uczucie
Ja mam w sobie potrzebę
Ty narzucasz rytm
Ja go utrzymuję

Ożywa pragnienie
Nic mu nie przeszkadza
Woda karmi każde pęknięcie
Tam, gdzie miłość chce wyrosnąć
Ślizgając się po podłodze
Puchniemy, spadając na podłogę
Świat staje się miejscem
Bez wyraźnych kształtów, dźwięków
Jesteśmy straceni na krótką chwilę
W węźle, gdzie miłość jest spleciona
Z głębi nalewasz wolność
Ja wypijam ją jak wino
Szmer twojego głosu
Miękkie słowa wygładzają wątpliwości
Twoja siła – taka istotna
Coś, bez czego nie dałabym sobie rady

Ty tworzysz uczucie
Ja mam w sobie potrzebę
To moment, który kradniemy
Nie ma przyjemności za darmo

Ty narzucasz rytm
Ja go utrzymuję
To jedyna szansa, jaką nam dano
Zmieńmy chłód w gorączkę

Ty posiadasz myśl
Ja zwracam na nią uwagę
Jesteśmy związani przez to uczucie
Dwa ciała – jedno bicie serca

Ty tworzysz uczucie
Ja mam w sobie potrzebę
Ty narzucasz rytm
Ja go utrzymuję

Wewnątrz zwalniamy każdy ruch
Aż znów się zatrzymam
Na zewnątrz żyje miasto
Samochody krążą po ulicach, jak krew w żyłach
Tu słodkie, lepkie powietrze
Jak okrycie utrzymuje nas w cieple
Krople miłości z nas kapią
To ostatni moment burzy
Otwierając oczy
Jesteś mi teraz bliższy
Jak tłum pchający się naprzód
Rozbijający się jak morze
Odwracamy się i czujemy świat
Teraz, milion mil stąd
Jestem tam zawsze by zawadzać
A tu jestem by zostać

Ty tworzysz uczucie
Ja mam w sobie potrzebę
To moment, który kradniemy
Nie ma przyjemności za darmo

Ty narzucasz rytm
Ja go utrzymuję
To jedyna szansa, jaką nam dano
Zmieńmy chłód w gorączkę

Ty posiadasz myśl
Ja zwracam na nią uwagę
Jesteśmy związani przez to uczucie
Dwa ciała – jedno bicie serca

Ty tworzysz uczucie
Ja mam w sobie potrzebę
Ty narzucasz rytm
Ja go utrzymuję


..:: Ulica Nadzieja ::..

Oto są okoliczności
Prowadzące do mojej opowieści
Byłam w mieście, którego nie znałam
Przyjechałam tam pociągiem
Wszystko zaczęło się tydzień temu
Rozrywki sobotniej nocy
Zaproszenie na przyjęcie
Albo oglądanie teleturnieju
Wybierając się na spotkanie towarzyskie
Po raz pierwszy od roku
Połączone intensywnie z upojeniem
Mieszając bacardi, wino i piwo
Pokój przesuwał się wprzód i w tył
Podobnie tańczący
Znalazłam uciekiniera w rogu
On wtedy zapytał się mnie o imię

Cóż, pomyślałam, że to miłe
Uuśmiechając się przez mgłę
Rozmawialiśmy o Auguście Rodin’ie
Potem sztukach Harolda Pinter’a
Powiedział, że grywa na fortepianie,
Że nazywa się Steve
Czemu miałabym nie wierzyć,
Że żył gdzieś daleko,
Że musi już iść do domu
Zapisałam jego adres
Nie miał telefonu
Czy przyszłabym na kolację
W przyszły piątek
Odpowiedziałam, że z przyjemnością
A on pocałował mnie w policzek

Tej nocy byłam taka radosna
Na wskroś podekscytowana
Rozumiesz! nie zawsze nieznajome towarzystwo
Pozostawia cię smutnego
Do domu dowlokłam się zadowolona
Jak kot, któremu dostała się śmietanka
Obudziłam się znużona
Ale wiedziałam, że to nie był sen
Przez kolejnych kilka dni byłam niespokojna
W co miałabym się ubrać?
Co się stanie, jak już przyjadę?
Czy jest ulica Nadzieja?
Znajomi mówili mi nie bądź głupia
Nikt już tak nie robi
A teraz, ruszysz się wreszcie
I zdejmij ten głupi kapelusz

Upewniłam się, że będę wcześniej
Upewniłam się, że zdążę na pociąg
Wysiądę na właściwej stacji
Wtedy na pewno spadnie deszcz
Poszłam dokładnie
W stronę, którą mi wskazał
Pytałam ludzi o ulicę Nadzieja
Ale oni tylko odchodzili
Na skrzyżowaniu skręciłam w lewo
Potem, na rozwidleniu w prawo
Dalej, prosto przez skrzyżowanie
I w stronę świateł
Musiałam krążyć po ulicach godzinami
W ciemności i chłodzie
Zanim naprawdę zrozumiałam,
Że nie ma ulicy Nadzieja

Więc znów jestem samotna
W domu, sama ze sobą
Telewizor, rośliny, książki i ja
Niemal na tej samej półce
Następnym razem będę ostrożniejsza
Następnym razem nie dam się oszukać
To jedna z podstawowych zasad,
Których nie uczą w szkołach
Niech to będzie ostrzeżenie
W twojej wędrówce po świecie
I to bez różnicy
Czyś chłopak, czy dziewczyna
Bądź bardzo, bardzo ostrożny
Gdy ludzie wydają się mili
Z początku to nic nie kosztuje
Dopiero później płacisz

Nie ma ulicy Nadzieja


dyskografia
a - b - c - d - e - f - g - h - i - j - k - l - m - n - o - p - q - r - s - t - u - v - w - x - y - z

(C) CopyRight: Piotrek Walczak 2000 - 2003

Strona jest częścią witryny: www.pwalczak.prv.pl