
Metoda św. Jana de la Salle
A. Dyspozycje przygotowujące duszę do
medytacji
1. Uświadamiam sobie radosną prawdę o kochającym Bogu - obecnym:
- w tym miejscu gdzie się znajduję - ponieważ On jest wszędzie,
- we mnie, gdzie łaskę mieszka cała Trójca Święta,
- w kościele, kaplicy - dom Boga - Najświętszy Sakrament.
2. Z całym pietyzmem wzbudzam w sobie:
a) trzy akty względem kochającego mnie Boga:
- adoracji, wielbiąc Go w imieniu całego wszechświata,
- wiary (w znaczeniu zawierzenia),
- dziękczynienia - podziękowanie za dary natury i łaski:
b) trzy akty u siebie:
- pokory,
- zadośćuczynienia,
- żalu,
c) trzy akty skierowane bezpośrednio do Chrystusa Pana:
- odwołuję się do zasług Pana Jezusa,
- wyrażam pragnienie zjednoczenia się z Nim,
- odwołuję się do Chrystusowego Ducha.
B. Po przeczytaniu Pisma świętego lub lektury
?świętej? ustosunkowuję się do przedmiotu medytacji
1. Z największą wiarą przyjmuję przykład lub słowa, których Pan Jezus
chce mnie dzisiaj nauczyć,
2. Uwielbiam Pana Jezusa, którego świętość jest największa, do której
jednak wzywa mnie On sam (w przedmiocie dzisiejszej medytacji),
3. Serdecznie dziękuję Panu Jezusowi za miłość, której tyle dał dowodów
i daje nawet w przedmiocie tego rozmyślania,
4. Czuję się jednak zawstydzony tym, że mimo wszystko jestem jeszcze tak
daleko w zrealizowaniu tego czego oczekuje Pan,
5. Wzbudzam akt żalu z tego powodu,
6. Podejmuję postanowienie po linii sugestii słów i przykładu Pana Jezusa
jako wyraz mojej dobrej woli: -co? - dlaczego? - jak?,
7. Postanawiam w tej sprawie akt zjednoczenia z Duchem Pana Jezusa,
8. Proszę Pana Jezusa, abym dzisiaj i w przyszłości umiał wcielać w życie
to, nad czym medytuję (rozmyślam) i postanawiam,
9. Proszę również o ustawiczną pomoc świętych moich patronów i patronów
dnia.
C. Wdzięczność duszy
1. Poddaję jeszcze raz ocenie sumienia moje rozmyślanie,
2. Dziękuję za otrzymane natchnienie w czasie medytacji,
3. Ofiaruję samemu Bogu moje postanowienie,
4. Oddaję się na dzisiaj po linii medytacji pod szczególną opiekę Najświętszej
Maryi Panny - recytując jak najpobożniej: "Pod Twoją obronę...".